Zestaw LEGO 10221 Star Wars Super Star Destroyer to bez wątpienia jeden z tych modeli, które najmocniej zapisały się w historii współpracy klockowego giganta z Gwiezdnymi Wojnami. Jeśli interesujesz się prestiżową linią Ultimate Collector Series (UCS), na pewno wiesz, że ten statek od dnia premiery rozpala wyobraźnię kolekcjonerów. W 2011 roku projektanci zawiesili poprzeczkę niezwykle wysoko. Dali nam wyzwanie konstrukcyjne, którego efektem jest potężna replika Executora – flagowca samego Lorda Vadera. Ta smukła, nieprawdopodobnie długa sylwetka w wersji z klocków budzi taki sam respekt jak filmowy oryginał.
Imponująca specyfikacja i gigantyczne wymiary modelu
Kiedy inżynierowie projektowali ten model, ewidentnie nie brali pod uwagę małych mieszkań. Musisz wygospodarować dla niego naprawdę mnóstwo miejsca, najlepiej w długiej, przeszklonej gablocie. Całość składa się z 3152 klocków, co przekłada się na solidną i dopracowaną w każdym calu konstrukcję. Po wielu godzinach składania Gwiezdny Niszczyciel typu Executor ma następujące parametry:
– długość: aż 124,5 cm, czyli prawie 50 cali,
– szerokość: 49,1 cm,
– wysokość: 19,2 cm,
– waga: około 3,5 kg.
Takie gabaryty sprawiają, że masz do czynienia z jednym z najdłuższych zestawów, jakie kiedykolwiek opuściły duńską fabrykę. Jeśli wolisz techniczne wymiary bryły, wynoszą one 1245 x 390 x 280 mm – warto o tym pamiętać, gdy planujesz stabilną ekspozycję. Całość spoczywa na specjalnej podstawce z tabliczką informacyjną, która od lat stanowi znak rozpoznawczy serii UCS.
Unikatowe minifigurki i detale konstrukcyjne
Zazwyczaj w linii UCS figurki stanowią miły dodatek, ale tutaj ich dobór realnie podbija wartość zestawu. W pudełku znajdziesz pięć postaci, które każdy fan sagi rozpozna w sekundę:
- Darth Vader – mroczny lord, który zarządzał galaktyką z pokładu Executora,
- Admirał Piett – dowódca statku i prawdziwy rarytas dla zbieraczy,
- Dengar – jeden z łowców nagród, których wezwał Vader,
- Bossk – charakterystyczny Trandoshanin,
- IG-88 – bezlitosny droid-zabójca.
Dzięki nim odtworzysz słynną scenę z mostka kapitańskiego. Jeśli zdejmiesz centralny panel pancerza, zobaczysz tam nawet miniaturową sekcję dowodzenia. Choć to głównie model na półkę, takie detale cieszą oko. Do tego dochodzi świetny efekt skali – projektanci dorzucili małego niszczyciela klasy Imperial, który przy ogromnym Executorze wygląda jak kruszyna. Liczne wypustki na pancerzu, czyli tak zwany greebling, świetnie oddają industrialny charakter gwiezdnej floty.
Status rynkowy i wartość inwestycyjna zestawu 10221
Od lat zestaw 10221 figuruje na liście produktów wycofanych. Dla nas, dorosłych fanów klocków, oznacza to jedno: polowanie na rynku wtórnym. Ponieważ model zakończył swój rynkowy żywot, nie znajdziesz go już na zwykłych sklepowych półkach. Szukanie egzemplarza w dobrym stanie to teraz spore wyzwanie, które wymaga przeglądania serwisów aukcyjnych i grup dla kolekcjonerów.
Ceny za nowe, fabrycznie zamknięte pudełka wystrzeliły w górę i wielokrotnie przebijają cenę premierową. Ten trend raczej się nie zatrzyma, bo mamy do czynienia z absolutną ikoną Gwiezdnych Wojen. Jeśli marzysz o tym zestawie, przygotuj się na spory wydatek. Przy zakupie używanych sztuk radzę Ci dokładnie sprawdzać kompletność, stan naklejek na tabliczce oraz to, czy sprzedawca ma oryginalne pudełko. Największą uwagę kupujący przywiązują do unikalnej figurki Admirała Pietta, która sama w sobie jest sporo warta na rynku.
Dlaczego Executor to absolutny klasyk serii UCS?
Fenomen tego zestawu to coś więcej niż tylko metrowa konstrukcja. To symbol potęgi, który projektanci LEGO idealnie przenieśli do świata klocków. Gdy zaczniesz go składać, przekonasz się, że wymaga to cierpliwości i skupienia. Zestaw oznaczono jako 16+, więc czeka Cię sporo pracy przy montażu szkieletu i nakładaniu kolejnych warstw pancerza.
Mimo że statek ma ponad metr, trzyma się sztywno i nie wygina pod własnym ciężarem dzięki sprytnym technikom łączenia elementów. Posiadanie go w kolekcji to dla wielu z nas dowód na bycie „poważnym” kolekcjonerem. Ten model całkowicie dominuje w pomieszczeniu i skupia na sobie całą uwagę. Choć od premiery minęło sporo czasu, Executor wciąż wygląda świeżo i nowocześnie, nawet gdy postawisz go obok najnowszych konstrukcji z serii UCS.







