LEGO 10262 Creator Expert Aston Martin DB5 Jamesa Bonda to ikona, jeśli chodzi o współpracę klockowego giganta z kinem. Jeśli uwielbiasz agenta 007 i stare samochody, ta replika z 1964 roku z filmu „Goldfinger,” po prostu musi trafić w Twoje ręce. Masz tu 1295 elementów, więc przygotuj się na konkretne wyzwanie konstrukcyjne. Projektanci z linii Creator Expert zrobili kawał dobrej roboty, bo połączyli wygląd prawdziwego auta z bajerami, które normalnie wymyślałby sam oddział Q.
Specyfikacja i arsenał gadżetów prosto z laboratorium Q
Najlepsze w tym zestawie jest to, że wszystkie te ruchome mechanizmy działają bez żadnych baterii. Wszystko opiera się na sprytnych zębatkach i pomysłowości. Zbudujesz samochód z pełnym wyposażeniem, którego Bond używał na swoich misjach. Cieszy oko fakt, że te wszystkie gadżety siedzą cicho pod karoserią i nie psują pięknej, klasycznej linii auta.
W środku znajdziesz kilka genialnych patentów:
- katapulta w siedzeniu pasażera – to mój ulubiony element, bo wystarczy pociągnąć za tylny zderzak, żeby dach odskoczył, a nieproszony gość wyleciał z kabiny,
- obracane tablice rejestracyjne – przekręcasz mały element i już masz inne numery, co pozwala szybko zgubić ogon,
- wysuwane karabiny maszynowe – chowają się pod przednimi światłami, a wysuniesz je, gdy pociągniesz za drążek zmiany biegów,
- kuloodporna osłona tylnej szyby – wystarczy obrócić końcówkę rury wydechowej, żeby tarcza wyskoczyła i osłoniła tył,
- ostrza do przecinania opon – montujesz je na kołach i wysuwasz jednym ruchem, co skutecznie uziemi każdego przeciwnika.
Oprócz tego w środku znajdziesz komputer do śledzenia i schowek na telefon w drzwiach. Te detale sprawiają, że auto ma ten specyficzny, szpiegowski klimat.
Techniczne aspekty budowy i realizm detali
Złożenie tego modelu zajmie Ci pewnie około pięciu godzin i obiecuję, że to dobrze spędzony czas. Konstrukcja wykorzystuje technikę SNOT, dzięki której na wierzchu prawie nie widać wypustek klocków, a powierzchnia auta jest gładka. Moją uwagę zwróciła maska – zastosowali tam podwójny zawias na ramionach Technic. Dzięki temu otwiera się lekko i bez szpetnych dziur, co rzadko udaje się w takich modelach.
Jeśli zajrzysz pod maskę, zobaczysz silnik R6. Mimo że w środku upchnięto masę trybików do obsługi gadżetów, silnik nadal wygląda bardzo realistycznie. Do tego dochodzą srebrne bębnowe zderzaki i felgi z drutu, które błyszczą jak prawdziwy chrom z lat 60. Logo Aston Martin z przodu i z tyłu dopełnia całości i sprawia, że auto wygląda jak prawdziwy okaz kolekcjonerski.
Estetyka kontra funkcjonalność w serii Creator Expert
Model ten wzbudza sporo dyskusji. Projektanci musieli pójść na pewne ustępstwa, żeby pomieścić te wszystkie mechanizmy, przez co auto jest dość ciężkie i solidne w dotyku. Niektórzy kręcą nosami na kanciasty kształt, ale przy klockach i takiej liczbie funkcji trudno o idealne łuki. Choć prawdziwy Aston jest bardziej obły, wersja z klocków nadrabia to mechanizmami, które są po prostu majstersztykiem w tej serii.
Warto też wspomnieć, że prawie nie ma tu naklejek. Większość detali to czysta praca konstruktorska. Przy składaniu niektórych części, jak choćby gumek w wyrzutni fotela, musisz się trochę skupić, więc to raczej zabawa dla kogoś, kto lubi inżynierskie podejście. Gotowy samochód wygląda na półce bardzo elegancko i wcale nie przypomina zwykłej zabawki.
Inwestycja w ikonę kinematografii
Zestaw 10262 nie jest już produkowany, więc kolekcjonerzy mocno go pilnują. Ma funkcje, których nie znajdziesz w nowszych, mniejszych wersjach DB5, dlatego ten konkretny model stał się białym krukiem. Wszystko tu działa płynnie – od karabinów po katapultę – co sprawia, że jego cena na rynku wtórnym stale rośnie. Dla fana przygód 007 to świetny sposób, żeby mieć u siebie kawałek historii kina w tak pomysłowej formie.
Licencja na kolekcjonowanie
Ten projekt to dowód na to, że LEGO może być czymś więcej niż tylko ładną figurką. Dzięki tym wszystkim gadżetom poczujesz się jak agent wywiadu, który właśnie odbiera sprzęt od Q. Nawet jeśli bryła auta wymagała kompromisów, to ta „szpiegowska dusza,” ukryta w podwoziu, robi największą robotę. Myślę, że to najbardziej kreatywny model w historii Creator Expert, bo mimo upływu lat trudno go przebić pod kątem technicznych nowinek.







