Jeśli kochasz Gwiezdne Wojny i planszówki, to w 2012 roku dostałeś coś naprawdę specjalnego. LEGO 3866 Games Star Wars: The Battle of Hoth to zestaw, który przenosi kultową scenę z filmu „Imperium kontratakuje.” prosto na Twój stół. To nie jest zwykły model, który po prostu złożysz i postawisz na półce, żeby zbierał kurz. Bas Brederode, świetny projektant, wymyślił tu prawdziwą strategię. Możesz usiąść do niej w dwie, trzy lub cztery osoby i rozegrać partię w jakieś pół godziny.
Konstrukcja i zawartość zestawu lego 3866
Zestaw o numerze 3866 od razu rzuca się w oczy. Jest zupełnie inny niż reszta serii Star Wars. Masz tu 305 klocków, z których budujesz modułową planszę i jednostki bojowe. Składanie idzie szybko, ale efekt końcowy naprawdę cieszy oko – makieta mroźnej planety Hoth wygląda świetnie. W centrum stoi baza Rebelii z wieżyczkami i śnieżnymi zaspami. LEGO celowało w graczy od ósmego roku życia, więc spokojnie pograsz z dzieckiem, ale jako dorosły kolekcjoner też znajdziesz tu sporo frajdy.
W pudełku znajdziesz całą masę jednostek. Jest ich aż 32 i wszystkie to unikalne mikrofigurki. Wśród nich masz:
- standardowe oddziały piechoty – żołnierzy Rebelii oraz szturmowców Imperium,
- postacie legendarne – Han Solo w zimowym stroju, Chewbacca, a także postacie wpływające na balans gry, jak Darth Vader i Boba Fett,
- jednostki wsparcia – pilotów AT-AT oraz żołnierza Rebelii Jona „Dutch” Vandera,
- miniaturowe pojazdy – maszyny kroczące AT-AT oraz szybkie snowspeedery, które stanowią ważną część mechaniki.
Zasady gry i mechanika bitwy o bazę echo
O co w tym wszystkim chodzi? Musisz albo wybić siły wroga do nogi, albo przejąć kontrolę nad środkiem planszy. Gra jest asymetryczna, co dodaje jej smaczku. Imperium wjeżdża z potężnymi AT-AT, a Rebelia musi kombinować, używać zasieków i liczyć na zwinność swoich maszyn. Zawsze zaczyna Imperium, zupełnie jak w filmowym ataku na bazę Echo. W swojej turze masz dwa ruchy i wybierasz, czy chcesz się przemieścić, czy zaatakować.
Poruszasz się po wyznaczonych ścieżkach, skacząc między polami. Najwięcej emocji budzi specjalna kostka LEGO z gumowymi ściankami, którą możesz samodzielnie przebudować. To od rzutu zależy, czy trafisz – czerwone pole oznacza, że figurka wroga znika z planszy, a białe to po prostu pudło. Trzeba tu trochę pogłówkować, bo snowspeeder jako jedyny potrafi zdjąć AT-AT jednym strzałem. Za to maszyna krocząca ma trzy punkty życia, więc nie tak łatwo ją zatrzymać.
Asymetryczna walka i postacie specjalne
Bas Brederode i jego zespół pomyśleli o tym, żebyś nie nudził się przy kolejnych partiach. Każda postać specjalna ma swoje asy w rękawie. Darth Vader potrafi używać Mocy, co daje mu przewagę w walce i może uratować Ciemną Stronę w kryzysowym momencie. Rebelianci za to dosiadają tauntaunów, dzięki czemu śmigają po śnieżnych polach znacznie szybciej. No i jest jeszcze Boba Fett – ten niezależny łowca nagród sprawia, że na planszy robi się naprawdę nieprzewidywalnie.
Tutaj musisz myśleć kilka kroków do przodu. Jako dowódca Imperium starasz się przebić przez obronę i wbić w sam środek bazy, korzystając z siły ognia swoich maszyn. Grając rebeliantami, oszczędzasz zasoby, naprawiasz barykady i czekasz na idealny moment do kontry. Fajnym patentem jest opcja „ukrytego setupu.” Chowasz swoje jednostki w małych pudełkach, więc przeciwnik nie ma pojęcia, jak rozstawiłeś wojska. Trochę blefu, trochę zaskoczenia i gra od razu staje się ciekawsza.
Strategiczny wymiar i modułowość planszy
Plansza jest modułowa, więc możesz ją przebudowywać, jak tylko chcesz. Raz stworzysz ciasne przesmyki, innym razem otwartą przestrzeń idealną dla pojazdów. Dzięki temu każda bitwa wygląda inaczej. Skala mikro pozwoliła twórcom upchnąć epickie starcie na małej powierzchni, co zawsze wyróżniało serię LEGO Games.
Szkoda, że LEGO nie kontynuuje już tej serii, bo zestaw 3866 to prawdziwa perełka. Połączenie świata Star Wars z pomysłami Brederode’a dało nam coś, co świetnie wygląda na biurku, ale przede wszystkim wciąga jako strategia. To dowód na to, że klocki nie muszą tylko stać i ładnie wyglądać – mogą być początkiem wielkiej przygody, którą przeżyjesz we własnym salonie.
Moc w formacie mikro
Bitwa o Hoth w wersji LEGO to krótka wyprawa na mroźny koniec galaktyki. Każda Twoja decyzja o ruchu snowspeederem czy ustawieniu maszyny AT-AT decyduje o tym, czy Rebelia przetrwa. Jeśli szukasz w klockach czegoś więcej niż tylko składania według instrukcji, to jest coś dla Ciebie. Tutaj sam piszesz historię przy każdym rzucie kostką. Nawet jeśli potęga Imperium wydaje się miażdżąca, to przy dobrym planie nawet najmniejsza figurka może zdziałać tyle, co sam Luke Skywalker.







