Zestaw LEGO 75011 Star Wars Tantive IV i Planet Alderaan to coś, co od razu przypomni Ci kultowy początek filmu „Gwiezdne wojny: Epizod IV Nowa nadzieja.” Wydany w 2013 roku w ramach czwartej serii Star Wars Planets, model pozwala wrócić do chwili, gdy na ekranie pierwszy raz widzimy księżniczkę Leię Organę. To mały, kolekcjonerski zestaw, który mimo swoich gabarytów naprawdę dobrze oddaje wygląd słynnego statku i rodzinnego domu młodej senator. Seria Buildable Galaxy stała się popularna, bo fajnie połączyła klocki z modelami planet – możesz je powiesić jako ozdobę albo wykorzystać jako pudełko na zapasowe części.
Zawartość i komponenty zestawu LEGO 75011
W środku czekają na Ciebie 102 elementy, z których zbudujesz trzy główne rzeczy. Najważniejszy jest oczywiście miniaturowy Tantive IV, czyli korweta CR90, którą rebelianci uciekali przed Imperium. Do tego dostajesz planetę Alderaan w formie kuli. Możesz ją powiesić, więc wygląda całkiem ciekawie na ścianie czy przy półce. Całość dopełnia figurka Rebel Trooper – żołnierza, który przyda Ci się, jeśli zechcesz odegrać scenę obrony statku przed siłami Vadera.
W pudełku znajdziesz:
- minimodel statku Tantive IV o solidnej konstrukcji,
- otwieraną planetę Alderaan do zawieszenia, która służy jako tło lub schowek,
- figurkę Rebel Trooper z charakterystycznym hełmem i blasterem,
- podstawkę ekspozycyjną z tabliczką, żeby całość ładnie stała na Twojej półce.
Wszystko zaprojektowano tak, żebyś mógł się tym pobawić albo po prostu postawić jako ozdobę. Dzięki dołączonej podstawce statek i figurka tworzą zgrabną całość, a detale przyciągają wzrok, chociaż to przecież skala mikro.
Parametry techniczne i jakość wykonania modelu
Chociaż na opakowaniu widnieje wiek 6+, to myślę, że dorośli fani też będą mieli z tego frajdę. Pudełko ma wymiary 15 na 19 centymetrów, więc zmieści się właściwie wszędzie. Ludzie z serwisu Brickset słusznie zauważyli, że ten konkretny projekt Tantive IV wygląda o niebo lepiej niż starsze miniatury, które kiedyś dodawano do wielkich zestawów, jak choćby do niszczyciela 10030.
Projektanci naprawdę się postarali. Wykorzystali te 102 klocki, żeby pokazać charakterystyczną sylwetkę korwety, zwłaszcza silniki i mostek kapitański. Alderaan też prezentuje się estetycznie, a możliwość jego zawieszenia dodaje całości dynamiki. Wszystkie elementy pasują do pomysłu serii Star Wars Planets, która stawia na zbieranie kolejnych światów i przypisanych do nich maszyn.
Dlaczego warto mieć LEGO 75011 w swojej kolekcji?
Dla wielu z nas ten model ma po prostu wartość sentymentalną. Alderaan to dom Lei i symbol pokoju, który Imperium zniszczyło na samym początku sagi. Seria Planet Series 4 jest teraz dość rzadka, co sprawia, że to łakomy kąsek dla zbieraczy. No i nie oszukujmy się – taki zestaw nie zajmie Ci połowy pokoju, a i tak wygląda świetnie w gablocie.
Spójrz na to z tej strony:
- mała forma idealnie pasuje na biurko lub regał,
- dostajesz świetną figurkę Rebel Trooper, która przyda się do budowania armii rebeliantów,
- model ma mnóstwo detali jak na tak małą liczbę klocków,
- klasyczna kolorystyka sprawia, że zestaw wciąż wygląda dobrze.
To idealny przykład na to, że LEGO potrafi zamknąć wielkie emocje w małym pudełku. Dla mnie to też powrót do 2013 roku, gdy te budowalne planety były nowością na rynku.
Gwiezdna legenda w dłoni
Model 75011 to dowód, że do opowiedzenia wielkiej historii nie potrzeba tysięcy elementów. Masz tu legendarny statek, żołnierza i planetę, która spina to wszystko w jedną całość. Niezależnie od tego, czy szukasz czegoś do postawienia w gablocie, czy chcesz po prostu mieć kawałek odległej galaktyki pod ręką, ten zestaw daje sporo radości. To esencja Gwiezdnych wojen, która przypomina o początkach walki o wolność.







