Zestaw LEGO 76022 Marvel Super Heroes X-Men kontra Sentinel pewnie od razu skojarzysz z najlepszymi czasami współpracy duńskiej marki z wydawnictwem Marvel. Pamiętam, że kiedy wyszedł w 2014 roku, fani mutantów oszaleli na jego punkcie. Dostajesz tu coś więcej niż klocki, bo te cztery minifigurki do dziś uchodzą za białe kruki wśród kolekcjonerów na całym świecie. Z 336 elementów złożysz dwie maszyny, które zdefiniowały komiksowe dzieciństwo wielu z nas: futurystyczny myśliwiec Blackbird i fioletowego robota Sentinela.
Projektanci pomyśleli o użytkownikach od 6. roku życia, więc modele są solidne i wytrzymają niejedną intensywną potyczkę na dywanie. Jednocześnie Blackbird ma tyle detali, że dumnie zaprezentujesz go na swojej półce. Seria LEGO Marvel Super Heroes od lat przyciąga fanów komiksów, a ten konkretny model najlepiej oddaje klimat klasycznych przygód grupy prowadzonej przez profesora Charlesa Xaviera.
Wyjątkowe minifigurki w świecie X-Men
Przyznam, że to właśnie figurki sprawiają, że ten zestaw do dziś trzyma cenę. W pudełku znajdziesz cztery postacie, bez których trudno wyobrazić sobie uniwersum mutantów. Projektanci naprawdę się postarali i dopracowali każdy detal, co pewnie docenisz, jeśli lubisz stawiać rzadkie okazy w gablotce.
- wolverine – ten gość ma swoje legendarne szpony i klasyczny, żółto-brązowy strój, który od razu przywodzi na myśl stare komiksy,
- magneto – mistrz magnetyzmu gra tu rolę czarnego charakteru i przejmuje kontrolę nad robotem, a jego hełm i peleryna wyglądają świetnie,
- storm (burza) – rzadko trafia się okazja, by zgarnąć ją w tak klasycznym wydaniu z tą charakterystyczną fryzurą i peleryną,
- cyclops (cyklop) – lider grupy nosi swój nieodłączny wizjer, a jego kostium idealnie pasuje do reszty zespołu.
Kiedy postawisz te figurki obok siebie, od razu poczujesz klimat komiksowych kadrów, gdzie lojalność i współpraca przechodzą najcięższą próbę w starciu z potęgą Magneto.
Myśliwiec Blackbird i Sentinel – technologia kontra mutacja
Sercem zestawu jest Blackbird, czyli maszyna, którą X-Meni od lat latają na swoje misje. Model z klocków ma otwierany kokpit, więc bez problemu usadzisz tam pilotów, a w środku znajdziesz sporo miejsca. Myślę, że spodobają ci się też wyrzutnie rakiet, bo dzięki nim zabawa staje się bardziej dynamiczna. Czarna kolorystyka i smukła sylwetka sprawiają, że samolot wygląda na szybki i nieuchwytny dla radarów.
Obok myśliwca mamy Sentinela. W komiksach te roboty polowały na mutantów, a tutaj Magneto używa go przeciwko drużynie. Możesz go dowolnie ustawiać, bo ma ruchome ręce i nogi. Zauważyłem też fajny bajer – robot potrafi chwycić Wolverine’a w wielką dłoń, więc Storm i Cyclops muszą szybko ruszyć z odsieczą. Ten fioletowo-różowy kolos rzuca się w oczy i świetnie kontrastuje z czarnym odrzutowcem.
Parametry techniczne i unikatowość zestawu
Dzisiaj ten model uznaje się za towar kolekcjonerski, bo coraz trudniej dorwać go w fabrycznie zamkniętym pudełku. Jeśli szukasz konkretów, oto najważniejsze dane:
- numer katalogowy: 76022,
- nazwa oryginalna: X-Men vs. The Sentinel,
- liczba elementów: 336 klocków LEGO,
- liczba minifigurek: 4 (Wolverine, Magneto, Storm, Cyclops),
- kod EAN: 5702015129282,
- seria: LEGO Marvel Super Heroes,
- kategoria wiekowa: 6+.
Budowanie idzie szybko i daje mnóstwo frajdy. Myślę, że to dobry wybór i dla dzieciaka, który chce się po prostu pobawić, i dla dorosłego fana X-Menów. Składanie Blackbirda uczy przy okazji cierpliwości, bo niektóre łączenia wymagają odrobiny precyzji.
Ostateczna bitwa o przyszłość mutantów
Cały ten zestaw opowiada pewną historię, w którą łatwo się wciągnąć. Stajesz przed zadaniem, by powstrzymać Magneto, który chce zasiać chaos przy pomocy technologii Sentinelów. Możesz wrzucić bohaterów do samolotu i ruszyć na ratunek uwięzionemu koledze, co pewnie zajmie ci sporo czasu na wymyślaniu kolejnych zwrotów akcji. Jakość klocków jest taka, jakiej można oczekiwać – wszystko trzyma się mocno i po latach kolory nadal wyglądają jak nowe. Jeśli zbierasz klockowe adaptacje przygód mutantów, nie wyobrażam sobie twojej kolekcji bez tego punktu.
Ostatni skok w stronę instytutu Xaviera.






