Spójrz na ten zestaw LEGO 80045. Małpi Król w wersji ultramecha robi piorunujące wrażenie i właściwie bije na głowę wszystko, co do tej pory widzieliśmy w serii Monkie Kid. Ta maszyna ma aż 1705 elementów. Gdy postawisz ją na biurku, zobaczysz, że 35 cm wysokości robi swoje – ten kolos zdominowałby każdą półkę. Czerwień i złoto wyglądają tu po prostu królewsko. Projektanci naprawdę się postarali, bo w porównaniu do poprzednich wersji ten model wygląda na dopieszczony w każdym calu.
Innowacje konstrukcyjne i unikalne mechanizmy ultra mecha
To nie jest zwykła figurka, która ma tylko ładnie wyglądać. Masz tu kawał solidnej inżynierii z masą interaktywnych bajerów. W głowie mecha ukryto świecący klocek, więc kiedy go włączysz, Małpi Król patrzy na ciebie złotymi, jarzącymi się ślepiami. Wygląda to groźnie i dumnie zarazem. Zastosowali tu mnóstwo części w lakierowanym i perłowym złocie, co sprawia, że całość sprawia wrażenie produktu z wyższej półki.
Zwróć uwagę na plecak. Możesz go w każdej chwili odpiąć i przerobić na osobny odrzutowiec. Rama i ostrza z ramion stają się częścią jetpacka – wcześniej czegoś takiego nie robili. Do tego masz sprężynowe karabiny i rakietowe dopalacze. Nawet kij przeszedł lifting. Jest większy, ma ozdobne kółka w kolorze pearl gold i trzyma się pewniej, bo zamiast zwykłych przegubów dali tam osie Technic.
Minifigurki i ich wartość kolekcjonerska
Jeśli zbierasz figurki, to tutaj poczujesz się jak w niebie. Jakość tych ludzików spokojnie dorównuje serii CMF. W pudełku dostaniesz sześć postaci:
- Małpiego Króla w nowej, obłędnie szczegółowej zbroi,
- Monkie Kida w pasującym wdzianku,
- Słonia o Żółtych Ciosach, czyli złoczyńcę, który wygląda świetnie,
- Błękitnego Lwa o bardzo ciekawym kolorze i designie,
- Złotoskrzydłego Orła z bogatymi zdobieniami i wielkimi skrzydłami,
- Pana Tanga, który idealnie dopełnia całą ekipę.
Recenzenci pieją z zachwytu nad tymi figurkami. Nowi łotrzykowie to jedne z najlepiej narysowanych postaci, jakie kiedykolwiek wyszły spod ręki projektantów LEGO. One same w sobie są powodem, dla którego chcesz mieć ten zestaw.
Porównanie z poprzednim modelem: LEGO 80045 vs 80012
Pewnie zastanawiasz się, jak 80045 wypada przy starszym modelu 80012. Choć wysokość mają podobną, nowszy mech wygrywa liczbą klocków – ma ich 1705, a starszy „tylko” 1629. Co się zmieniło?
- kokpit i detale – w 80045 kokpit jest większy, ma fajną szybkę, a włosy zrobili z folii, więc możesz je lekko wygiąć,
- ruchomość – tu starszy model 80012 miał przewagę, bo głowa mogła ruszać się w górę i w dół, a w nowym modelu obrócisz ją tylko na boki przez ten pin Technic,
- dodatki – w 2020 roku dostawaliśmy jeszcze sklep i drzewo, a tutaj cała uwaga idzie na ultramecha i jego transformacje,
- stabilność – nowszy gigant jest cięższy na górze, więc musisz uważać, żeby ci się nie przewrócił podczas zabawy.
Analiza stabilności i przeznaczenie zestawu
Mech wygląda obłędnie, ale uprzedzam, że ma swoje humory. Niektóre małe ozdoby czy naramienniki lubią sobie czasem odpaść, jak go za mocno złapiesz. Myślę, że to raczej model na półkę niż zabawka do robienia wielkich bitew na środku pokoju. Nogi nie mają nieskończonej liczby póz, więc ustawienie go w jakiejś dynamicznej pozycji zajmie ci chwilę i będzie wymagać precyzji.
Mimo tych drobiazgów stosunek ceny do tego, co dostajesz w środku, jest naprawdę uczciwy. Eksperci z Tips and Bricks dali mu 21 na 25 punktów i wcale mnie to nie dziwi. Techniki budowania są świetne, a ten złoto-czerwony kolos po prostu cieszy oko.
Podstawowe parametry techniczne modelu:
- liczba elementów – 1705,
- wysokość – około 35 cm,
- liczba minifigurek – 6,
- funkcje świetlne – tak (świecący klocek w głowie),
- wiek – 10+.
To prawdziwa korona w kolekcji każdego fana wielkich robotów.







