Jeśli szukasz czegoś, co naprawdę robi wrażenie wśród klocków inspirowanych światem Tolkiena, ten model o numerze 9474 bije na głowę większość wydań. Kiedy LEGO wypuściło go w 2012 roku, szybko stał się legendą, a dziś dorośli fani klocków i wielbiciele „Władcy Pierścieni.” traktują go jak świętego Graala swojej kolekcji. To największy zestaw z tamtej fali produktów, który zachwyca detalami, a sytuacja na rynku wtórnym sprawiła, że ludzie polują na niego jak na białego kruka.
Architektura twierdzy Hornburg i unikalne funkcje zestawu LEGO 9474
W pudełku znajdziesz 1368 elementów, z których zbudujesz szczegółową makietę twierdzy Hornburg. Widać, że projektanci chcieli oddać epicki klimat starcia z drugiej części sagi. Masz tu mury zewnętrzne, wieżę z rogiem Helma Żelaznorękiego i główną bramę, którą otworzysz, żeby odegrać sceny oblężenia. Największą frajdę sprawia jednak funkcja wybuchającej ściany – dokładnie tak, jak wtedy, gdy armia Uruk-hai przedarła się przez najsłabszy punkt obrony.
Dostaniesz też sporo akcesoriów oblężniczych: drabiny, katapultę i mniejsze graty zamkowe. Całość przemyślano tak, byś mógł łatwo zajrzeć do środka, choćby do sali tronowej króla. Projektanci wymyślili ten zestaw jako modułowy, co ucieszy każdego kolekcjonera. Możesz go połączyć z mniejszą Armią Uruk-hai o numerze 9471. Pozwoli Ci to wydłużyć mury i zbudować konkretną dioramę. Oto co musisz wiedzieć o tym zestawie:
- liczba elementów – 1368 części, więc spędzisz przy nich sporo czasu,
- wiek – pudełko mówi o 10 latach, ale dziś to głównie ozdoba dorosłych kolekcji,
- wymiary – po złożeniu twierdza wygląda na półce monumentalnie,
- funkcje – otwierane bramy, wyrzutnie, drabiny i mechanizm niszczenia muru.
Legendarna obsada minifigurek w Bitwie o Helmowy Jar
O tym, że ten model robi robotę, przesądziły głównie figurki. Dostaniesz ich aż osiem i każda reprezentuje kogoś ważnego albo konkretną jednostkę armii Sarumana. W 2012 roku te postacie wyznaczały standardy jakości dla serii licencjonowanych. Masz tu Aragorna, Gimliego i elfa Haldira, który walczył w filmowej wersji bitwy. Obrońców wspiera król Théoden w zbroi i hełmie z unikalnymi nadrukami – fani uznają je za jedne z najlepiej wykonanych elementów w historii firmy.
Atakujących reprezentują cztery orki: Berserker Uruk-hai z pochodnią gotową do podpalenia ładunku oraz trzej żołnierze w pełnym rynsztunku. Każdy z nich ma unikalne nadruki na torsach i nogach, a do tego charakterystyczne hełmy i tarcze z „Białą Ręką.” Tak mocna ekipa w jednym pudełku pozwala Ci odtworzyć całą dynamikę starcia bez kupowania dodatków.
Wartość inwestycyjna i status zestawu na rynku wtórnym
Dzisiaj Bitwa o Helmowy Jar to głównie gratka dla inwestorów, bo LEGO dawno wycofało ten model ze sprzedaży. Przez to na rynku pierwotnym praktycznie go nie uświadczysz, a ceny na Allegro czy OLX są teraz kilka razy wyższe niż te katalogowe. Jeśli masz w szafie fabrycznie zamknięte pudełko, jego wartość mogła wzrosnąć o blisko 500% od dnia premiery.
Ludzie, którzy postawili na tę serię, podjęli świetną decyzję finansową. Wysoki popyt bierze się z sentymentu do filmów, ale też z tego, że producent od lat nie zrobił podobnej reedycji. Fani polują zarówno na nowe sztuki, jak i te używane. Najwięcej zapłacisz, jeśli figurki są kompletne, a nadruki na pancerzach nie mają ani jednej ryski. Dzięki swojej skali i temu, jak mocno zapadł nam w pamięć, model 9474 pozostaje jednym z najbardziej pożądanych zamków i wzorem tego, jak powinno się projektować zestawy na filmowych licencjach.
Ostatni bastion klockowego Śródziemia







