Jeśli szukasz czegoś dla fana Gwiezdnych Wojen, co zmieści się na dłoni, a jednocześnie cieszy oko detalami, ten myśliwiec TIE Najwyższego Porządku to strzał w dziesiątkę. To część serii Microfighters, więc bez problemu odtworzysz sceny z filmu „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy.” Myślę, że projektantom udało się tu fajnie połączyć prostotę budowy z czymś, co po prostu dobrze wygląda na półce i daje frajdę przy zabawie.
Konstrukcja i specyfikacja modelu LEGO 75194
Zestaw o numerze 75194 składa się z precyzyjnie dobranych klocków, które tworzą znaną sylwetkę statku w skali mikro. Czasami w sieci trafisz na różne dane o liczbie części, ale tak naprawdę w pudełku znajdziesz 91 elementów. Złożysz go szybko, nawet jeśli masz dopiero 6 lat. Dla starszych fanów to świetny sposób, żeby w kilka minut powiększyć swoją flotę o nową jednostkę.
Oto jak to wygląda w szczegółach:
- numer katalogowy – 75194,
- nazwa polska – myśliwiec TIE Najwyższego Porządku,
- seria – LEGO Star Wars (Microfighters seria 5),
- liczba elementów – 91,
- minifigurki – jedna (pilot TIE Najwyższego Porządku),
- zalecany wiek – od 6 do 12 lat,
- uzbrojenie modelu – dwie rakiety.
Statek jest przy tym zaskakująco solidny. Przetrwa każdy pościg po pokoju i nie rozleci się przy byle dotknięciu, co docenisz podczas zabawy. Mimo skali mikro projekt wiernie oddaje proporcje filmowej maszyny.
Detale i autentyczność pilota Najwyższego Porządku
Dla mnie najważniejsza w takich zestawach jest postać, a tutaj dostajesz dopracowaną figurkę pilota. Ma czarny kombinezon i hełm z nadrukami, które od razu kojarzą się z armią powstałą na gruzach Imperium. Dostał nawet mały pistolet blasterowy, więc zabawa wykracza poza samo sterowanie statkiem.
Samo miejsce dla pilota znajduje się na szczycie konstrukcji, więc łatwo go tam posadzisz, gdy sytuacja w galaktyce zrobi się gorąca. Zauważ te czerwone elementy na kadłubie. To nawiązanie do malowania jednostek specjalnych Najwyższego Porządku, co odróżnia ten model od klasycznych, szarych maszyn imperialnych. Te kolory dodają mu drapieżności i sprawiają, że od razu rzuca się w oczy na tle innych mikromyśliwców.
Funkcjonalność i interakcja z innymi zestawami Microfighters
Choć myśliwiec jest mały, możesz z niego strzelać rakietami typu „flick missiles”, gdy naciśniesz je palcem. To proste rozwiązanie sprawdza się świetnie, kiedy chcesz zaatakować siły Ruchu Oporu. Skrzydła mają swój klasyczny, sześciokątny kształt, więc nikt nie pomyli go z innym statkiem.
Najlepiej bawić się nim w parze z innymi jednostkami. Jeśli masz Sokoła Millennium o numerze 75193, możesz wtedy:
- odgrywać pościgi znane z „Przebudzenia Mocy.”,
- organizować bitwy na małej przestrzeni, na przykład na biurku,
- wymyślać własne misje dla obu frakcji,
- zmieniać wygląd statku, wykorzystując inne klocki z kolekcji Star Wars.
Konstrukcja jest na tyle mocna, że części nie odpadają w trakcie dynamicznych akcji. Budowanie i latanie taką maszyną pobudza wyobraźnię i pozwala poczuć się jak as pilotażu Najwyższego Porządku.
Galaktyczna dominacja w formacie kieszonkowym
Ten mały TIE pokazuje, że wystarczy 91 klocków, żeby oddać mroczny klimat sił ciemnej strony mocy. Niezależnie od tego, czy postawisz go obok dużej armii na półce, czy będzie częścią codziennych przygód, jego sylwetka zawsze przyciągnie wzrok. To przemyślana zabawka, która daje mnóstwo frajdy każdemu, kto choć raz marzył o podróżach w odległej galaktyce. Pozostaje przy tym przystępna i angażująca, a o to przecież w klockach chodzi.







